Kon­stan­tynów Łódzki

konstantynow panorama

Panorama Kon­stan­tynowa w przed­ed­niu I wojny świa­towej. Po obu stronach ulicy Łódzkiej ciąg­nie się rząd parterowych domów tkaczy. Po prawej stronie wybija się koś­ciół katolicki, w głębi – wieża koś­cioła ewan­gelick­iego. Zdję­cie pochodzi z por­talu Fotopol­ska (dostęp: 16 czer­wca 2015 r.)

Decyzję o założe­niu osady fab­rycznej na tere­nie wsi Żabice Wielkie, pod­jął w 1821 roku jej właś­ci­ciel, Mikołaj Krzy­wiec Okołow­icz. 8 lutego tego roku pod­pisał umowę z trzema mieszkań­cami OzorkowaSamuelem Weg­nerem, Jakubem Hen­nigiem i Piotrem Frey­markiem, zobow­iązu­jącą ich do sprowadzenia na włości Okołow­icza 150 rodzin suki­en­niczych. Umowa gwaran­towała nowym mieszkań­com plac pod budowę domu, dwie morgi ziemi ornej, jedną morgę łąki i wspólne past­wisko nad rzeką Ner.

 

Osada godna księ­cia

Lokację Kon­stan­tynowa odróż­nia od lokacji innych osad prze­mysłowych w regionie fakt, iż przeprowad­zona została na tere­nie już zamieszkałym. Inne osady fab­ryczne zakładano albo w sąsiedztwie starych miast (Łódź, Zgierz) albo na ter­e­nach nieza­mieszkanych (Alek­san­drów). Mikołaj Okołow­icz pozbawił praw do gruntu doty­chcza­sowych mieszkańców Żabic i zmusił do przeprowadzki do innych wsi leżą­cych w jego włoś­ci­ach – Rszewa, Rszewka, Niesięcina, Sre­brnej lub Żabiczek. Tym samym, wieś, o której pier­wsze wzmi­anki pochodzą z 1364 roku, przes­tała ist­nieć. W jej miejscu pojaw­iła się osada fab­ryczna, pod­nie­siona wkrótce do rangi miasta prze­mysłowego.

Okołow­icz po raz pier­wszy wys­tąpił z prośbą do Komisji Wojew­ództwa Mazowieck­iego o nadanie praw miejs­kich swo­jej osadzie w 1824 roku. Być może chcąc przyspieszyć pro­ce­dury admin­is­tra­cyjne, patronem miejs­cowości wybrał carskiego brata, Wielkiego Księ­cia Kon­stan­tego. O skuteczności takich dzi­ałań zapewne przekonał się obser­wu­jąc poczy­na­nia Rafała Bratoszewskiego w pob­liskim Alek­sandrowie (nazwa nadana na cześć cara Alek­san­dra I). Po kilku lat­ach, 31 VIII 1830 roku, Kon­stan­tynów stał się miastem.

 

W tyglu nacji i kon­fesji

Pier­wsi osad­nicy przy­byli do Kon­stan­tynowa z kra­jów niemiec­kich; najpierw z Sak­sonii, a w lat­ach późniejszych również z Czech i Śląska. W lat­ach 3040 osad­nictwo straciło na sile; ostatni kolonista-cudzoziemiec pojawił się w Kon­stan­tynowie w 1860 roku. Miasteczko zasied­lali również Polacy i Żydzi, ale wyraźnie domi­nował tu żywioł niemiecki. Warto zaz­naczyć, że oprócz Niem­ców wyz­na­nia ewan­gelick­iego, w Kon­stan­tynowie osied­lali się również Niemcy-katolicy. Charak­terysty­czny był wynika­jący z tego podział miasta – ewan­gel­icy zasied­lali obszar roz­cią­ga­jący się od Dużego Rynku w kierunku Lutomier­ska (przy ulicy Długiej, obec­nie Jana Pawła II), a katol­icy częś­ciowo na Małym Rynku i obszarze bieg­ną­cym w kierunku Sre­brnej.

konstantynow place

Urban­isty­czną cieka­wostką Kon­stan­tynowa jest Duży Rynek (znany dziś jako Plac Wol­ności), wyty­c­zony na obszarze ponad 12 hek­tarów (!) w zachod­niej części osady. Tak wielkiego placu nie zna­jdziemy w żad­nym innym pol­skim mieś­cie. Pier­wot­nie służyć miał obsłudze targów i jar­marków, jed­nak nie sprzy­jało temu jego peryfer­yjne położe­nie. Znacznie lep­iej sprawdził się w tej roli Mały Rynek (dziś Plac Koś­ciuszki), wyposażony w dwie studnie i ulokowany na skrzyżowa­niu dróg. Z biegiem czasu Duży Rynek zatracił charak­ter miejskiego placu. Dziś na jego tere­nie zna­j­duje się park, zajezd­nia tramwa­jowa, dwa boiska, klub sportowy, szkoła oraz kryta pły­wal­nia. Położe­nie i rozmi­ary obu rynków prezen­tuje powyższa fotografia. Źródło: Google Maps.

W pier­wszych lat­ach ist­nienia Kon­stan­tynowa część niemiec­kich kato­lików przeszła na ewan­gel­i­cyzm. Powo­dem był brak zna­jo­mości języka niemieck­iego przez księdza z Lutomier­ska który spra­wował posługę kapłańską wśród mieszkańców nowej osady. Kiedy wznie­siono w Kon­stan­tynowie własny koś­ciół i ustanowiono parafię, pier­wszym pro­boszczem został ksiądz Józef Sprecht, biegle posługu­jący się językiem Goethego. W lat­ach między­wo­jen­nych msze święte odpraw­iano zarówno po pol­sku (o godzinie 7, 911), jak i po niemiecku (o godzinie 10). Pomimo dużych różnic nar­o­dowoś­ciowych, wyz­nan­iowych i kul­tur­owych, w mieś­cie nie dochodz­iło do więk­szych kon­flik­tów.

W 1834 roku w Kon­stan­tynowie została założona parafia ewan­gelicka. W tym samym roku ukońc­zono trwa­jącą od 1826 roku budowę koś­cioła, wyo­dręb­niono z wielowyz­nan­iowej szkoły klasę dla ewan­gelic­kich dzieci oraz sprowad­zono stałego pas­tora. Został nim, przy­były z Wrocławia Got­fryd Zyg­munt Rother. Młoda parafia była dość rozległa; oprócz Kon­stan­tynowa obe­j­mowała również Lutomiersk, Kaz­imierz oraz 35 innych wsi i kolonii leżą­cych w okol­icy. W 1935 roku parafia sku­pi­ała 3000 osób, z czego Niemcy stanow­ili blisko 98% ogółu parafian.

 

Od wełny do bawełny

W pier­wszym dziesię­ci­ole­ciu ist­nienia Kon­stan­tynowa włóki­en­nictwo rozwi­jało się bardzo pomyśl­nie. Pod­czas jed­nej z wiz­y­tacji, Raj­mund Rem­bieliński napisał, że osada (…) kwit­nącego stanu doz­nała. W lat­ach 182228 pro­dukcja znacznie wyprzedzała łódzką, choć trzeba przyz­nać, że pozostawała w tyle za pro­dukcją np. alek­sandrowską czy zgier­ską. Zanim jed­nak młoda miejs­cowość zdołała się dobrze rozwinąć, nastąpiło zahamowanie pro­dukcji; w 1825 roku miała miejsce epi­demia wśród owiec, co negaty­wnie przełożyło się na ilość i jakość wełny. Sytu­acja pogorszyła się jeszcze bardziej po pow­sta­niu listopad­owym. Wprowad­zona przez Rosję bari­era celna, uderzyła we wszys­tkie nowopow­stałe osady fab­ryczne. Pojaw­iła się konieczność przestaw­ienia pro­dukcji na baweł­ni­aną, jed­nak niewielkie kon­stan­tynowskie zakłady nie były w stanie finan­sowo temu sprostać. Już w pier­wszym roku po zakończe­niu pow­sta­nia upadło 70 przed­siębiorstw. Część tkaczy wyjechała z miasta. W 1860 roku było w Kon­stan­tynowie ponoć tylko pię­ciu suki­en­ników. Kupcy i prze­mysłowcy z bogacącej się Łodzi szy­bko uza­leżnili od siebie małe kon­stan­tynowskie warsz­taty. Poza nielicznymi wyjątkami, w mieś­cie nie rozwinęły się na szer­szą skalę duże zmech­a­ni­zowane fab­ryki.

W lat­ach 60 XIX wieku, najwięk­szym przed­siębiorcą w Kon­stan­tynowie był Got­fryd Wende, który jako pier­wszy zmech­a­ni­zował pro­dukcję w swoich zakładach. Okres pros­per­ity nie trwał długo, bo już pod koniec lat 60, na skutek prob­lemów ze spłatą zaciąg­nię­tych kredytów, ist­nie­nie firmy stanęło pod znakiem zapy­ta­nia. Fab­ryka została sprzedana, kilka­krot­nie prze­chodz­iła z rąk do rąk, jed­nak nigdy już znacząco się nie rozwinęła. Drugim dużym zakła­dem w Kon­stan­tynowie była dwupiętrowa tkalnia wyrobów weł­ni­anych, wybu­dowana pod koniec XIX wieku przez rodz­inę Eis­ertów. W 1901 roku pra­cow­ało tam 198 pra­cown­ików. Obok fab­ryki wybu­dowano także domy dla pra­cown­ików, a w planach była nawet szkoła dla dzieci robot­ników. Niestety, także i ten zakład nigdy nie zbliżył się wielkoś­cią pro­dukcji i stop­niem mech­a­niza­cji do przed­siębiorstw z Łodzi.

konstantynow pochod

Ulicy Długa (dziś Jana Pawła II) pomiędzy Dużym Rynkiem a koś­ciołem ewan­gelickim. Zwraca uwagę uporząd­kowany architek­ton­icznie ciąg parterowych domów. Fotografia przed­stawia praw­dopodob­nie pochód niemieck­iego towarzystwa strz­eleck­iego. Zniszc­zona wieża koś­cielna wskazuje, że zdję­cie wyko­nano w okre­sie między 19181923 rok­iem. Źródło: strona inter­ne­towa parafii św. Józefa Robot­nika w Kon­stan­tynowie Łódzkim (dostęp: 18 czer­wca 2015 r.).

Po pow­sta­niu sty­czniowym Kon­stan­tynów utracił prawa miejskie, jed­nak zmi­ana ta nie przyniosła poważnych kon­sek­wencji dla jego roz­woju eko­nom­icznego. Pow­stawały nowe ulice, budynki, poprawił się stan dróg, mostów i ogólna este­tyka miejs­cowości. Znacząco wzrosła liczba mieszkańców – pomiędzy 18691913 – aż 2 i pół raza. Sytu­acja pogorszyła się po I wojnie świa­towej, ze względu na znaczące zniszczenia wojenne. Kryzys zaczął ustępować dopiero na początku lat 20 XX wieku. W 1924 roku osada odzyskała prawa miejskie. Wciąż jed­nak prze­ważały niewielkie przed­siębiorstwa włóki­en­nicze wyposażone w 23 krosna. Nieliczne więk­sze zakłady miały po kilka­dziesiąt krosien, i zatrud­ni­ały po kilku­nastu robot­ników.

 

Śladami niemiec­kich osad­ników

Do dzisiaj zachowało się w mieś­cie kilka pamiątek po obec­ności XIX-wiecznych, niemiec­kich osad­ników. Najbardziej okazały z nich – wyko­rzysty­wany dziś przez kato­lików, poe­wan­gelicki koś­ciół – zna­j­duje się na rogu ulic Jana Pawła II i Daszyńskiego. Świą­ty­nia, pod­dawana reg­u­larnym remon­tom zachowała się w doskon­ałym stanie. Warto zajrzeć też na cmen­tarz przy ulicy Łask­iej, na którym zostało jeszcze kilka­dziesiąt intere­su­ją­cych nagrobków kon­stan­tynows­kich Niem­ców. Tej wiz­yty nie należy odkładać w cza­sie, gdyż liczba nagrobków maleje z roku na rok. Imponu­jącą pamiątką po kon­stan­tynowskim włóki­en­nictwie jest również dwupiętrowa tkalnia zna­j­du­jąca się przy ulicy Łódziej 27. Jej dawną his­torię przyćmiły wydarzenia II wojny świa­towej, w cza­sie której fab­ryka została przek­sz­tał­cona w obóz prze­siedleńczy. W różnych częś­ci­ach miasta, przede wszys­tkim przy ulicy Jana Pawła II i na placu Koś­ciuszki, znaleźć można jeszcze kilka­naś­cie dawnych domów rzemieślin­iczych. Budynki te w więk­szości są już mocno przek­sz­tał­cone, jed­nak wciąż przy­pom­i­nają domy pier­wszych suki­en­ników.

Aby zobaczyć ostat­nią pamiątkę po niemieckim osad­nictwie w Kon­stan­tynowie, należy udać się na przed­mieś­cia, na teren dawnej wsi Sre­brna. Zna­jdziemy tam niewielki koś­ciół pod wezwaniem Naw­iedzenia NMP, wybu­dowany przez niemiec­kich kato­lików w 1887 roku.

 


Maria Nartonowicz-Kot (red), Kon­stan­tynów. Dzieje miasta, Łódź 2006

 

Podobne tem­aty

Zobacz też:

 
Jeszcze pod koniec XVIII wieku
obszar dzisiejszego Alek­sandrowa
pokry­wały piaszczyste… »»
 
Na początku XIX wieku pod­jęto
próbę wprowadzenia Pod­dębic
na drogę nowego roz­woju…
 »»
 
To tutaj założono pier­wszą osadę
suki­en­niczą. Tutaj spisano pier­wszą
umowę z osad­nikami…
»»
 
Na grun­tach fol­warku Zegrzany
włąc­zonych do miasta, wyty­c­zono
nową dziel­nicę… »»
 

Autorzy

Podz­iękowa­nia

Poli­tyka pry­wat­ności

Zgod­ność ze stan­dar­d­ami

Jak korzys­tać z wit­ryny?

Licencja

Kon­takt

Słownik pojęć

Rys his­to­ryczny epoki

Cmen­tarze

Posta­cie

 

Mapa