Zgierz

zgierz makieta

Maki­eta Nowego Rynku na dzisiejszym Placu Jana Kil­ińskiego.

Pier­wotna nazwa Zgierza – Zegrz – wskazy­wać może, iż osada ta została założona na miejscu zgorza­łym (czyli wykar­c­zowanej i wypalonej leśnej polanie). Jako Sguyr wzmi­ankowany był już w 1231 roku – we wsi odbyła się wów­czas narada z udzi­ałem księ­cia Kon­rada Mazowieck­iego. W połowie XIII wieku Zgier­zowi przyz­nano prawa miejskie.

W cza­sach śred­niowiecznych miasto nie odgry­wało więk­szej roli. Na odsiecz Mal­borka w 1458 roku wys­tawić miało tylko jed­nego zbro­jnego. Po okre­sie najwięk­szego rozk­witu przy­pada­jącego na XVI wiek, Zgierz (jak zresztą wszys­tkie miasta Rzeczy­pospo­litej) zaczął chylić się ku upad­kowi. Ponieważ był miastem małym, tylko w niewielkim stop­niu objęły go reformy doby stanisła­wowskiej. Po drugim rozbiorze Pol­ski w znalazł się w grani­cach Prus.

Opisy miasta z końca XVIII wieku przed­staw­iają Zgierz jako zanied­bane, tonące w bło­cie miasteczko – według Raj­munda Rem­bielińskiegonawet na nazwisko miasta nie zasługu­jące. Była to w owym cza­sie miejs­cowość typowo rol­nicza. W 1794 roku Zgierz zamieszki­wało 315 osób, w więk­szości pracu­ją­cych na roli. Tylko 16 z nich zaj­mowało się rzemiosłem. Niewiele wskazy­wało wów­czas, że w prze­ciągu trzech dekad miasteczko stanie się „stolicą pol­skiego suki­en­nictwa”.

 

Stolica pol­skiego suki­en­nictwa

Pier­wsi osad­nicy wywodzący się z niemieck­iego kręgu kul­tur­owego pojaw­ili się na tere­nie Zgierza praw­dopodob­nie na przełomie XVIIIXIX wieku. Miało to związek z założe­niem osiedla Olędry (na Mapie Kwa­ter­mistr­zostwa oznac­zonego jako Hol. do Zgierza) na północ od rynku, w rejonie dzisiejszych ulic Łęczy­ck­iej i Gołę­biej. Sześ­ciu luteran (stanow­ią­cych niecałe 2% lud­ności miasta) odno­towano w spisie z lat 179394 – mogli być to wspom­ni­ani olę­drzy lub pruscy urzęd­nicy.

Napływ przy­byszów z kra­jów niemiec­kich nasilił się po utworze­niu Królestwa Pol­skiego (1815). Rząd wyz­naczył ówczesne wojew­ództwa kaliskie i mazowieckie jako szczegól­nie sprzy­ja­jące pro­dukcji włóki­en­niczej. Wprowad­zono cła ochronne, sys­tem kredytów i rozpoczęto akcję wer­bowa­nia zagranicznych rzemieśl­ników. Już w 1817 roku do Zgierza przy­było blisko 100 suki­en­ników. W marcu 1821 roku pod­nie­siono go do rangi „miasta fab­rycznego” – posi­ada­jącego warunki szczegól­nie sprzy­ja­jące orga­ni­za­cji osady suki­en­niczej (dostęp do wody, obfi­tość lasów i liczne pokłady gliny).

Prawdziwy przełom nastąpił po pod­pisa­niu 30 marca 1821 roku tzw. „umowy zgier­skiej”, określa­jącej warunki osad­nictwa, prawa i przy­wileje dla suki­en­ników chcą­cych osiedlić się w Zgierzu. Stronę rzą­dową reprezen­tował Komis­arz Wojew­ództwa Mazowieck­iego, Witkowski, stronę suki­en­ników dwaj far­biarze: Carl Got­tlieb Saenger z Chodzieży i Johann Hein­rich Teske z Szamocina oraz kupiec Johann Georg Vier­tel z Rogoźna. Była to pier­wsza tego typu umowa zawarta w mias­tach rzą­dowych Królestwa Pol­skiego.

zgierz nowemiasto

Plan osady Nowe Miasto według planu z 1821 roku. Źródło: Zgierz stolica suki­en­nictwa pol­skiego

Dla rzemieśl­ników gotowych osiedlić się w mieś­cie, na grun­tach fol­warku Zegrzany, włąc­zonych do Zgierza, wyty­c­zono nową dziel­nicę. Autorem planu Nowego Miasta, pod­porząd­kowanego oświece­niowym zasadom symetrii, był Jan Leszczyński. Cen­trum osady stanowił plac o wymi­arach 100 × 110 metrów (Nowy Rynek), prze­cięty przez dwie prostopadłe do siebie ulice: Wysoką i Długą (łączącą ze Starym Miastem główną arterię nowej dziel­nicy). Pozostałe ulice biegły prostopa­dle lub równole­gle do nich. Każdy osad­nik miał otrzy­mać plac pod budowę domu i ogród o powierzchni pół­tora morgi. Tempo zabu­dowywa­nia dzi­ałek było bardzo szy­bkie: w 1822 roku odd­ano do użytku 6 domów, w 1824112, a rok później – 125. W 1829 roku stało w Zgierzu już 514 domów (w 1797 było ich zaled­wie 77). Warto wspom­nieć, że w budynkach mieszkalnych instalowano również warsz­taty tkackie, a typowo pro­duk­cyjnych, murowanych budynków było bardzo niewiele.

Lata 20-te XIX wieku były jed­nym z najlep­szych okresów w dzie­jach Zgierza. Między 18201828 rok­iem przy­było do miasta 256 majstrów suki­en­niczych, głównie z kra­jów niemiec­kich. O ile w 1820 roku Zgierz zamieszki­wały 994 osoby, w 1829 roku liczba ich wzrosła do 9331, a kole­jnych 3123 osób stanow­ili mieszkańcy tym­cza­sowi. Przeszło 50% lud­ności żyło z prze­mysłu weł­ni­anego. Stały zbyt zapew­niał tak prestiżowy odbiorca jak armia Królestwa Pol­skiego (w Zgierzu miał swoją siedz­ibę Komis­ariat Ubioru Wojska skupu­jący mate­riał bezpośred­nio od pro­du­cen­tów) oraz chłonny rynek rosyjski i dalekowschodni. Sza­cuje się, że w 1828 roku wyek­sportowano do Rosji 88% ogól­nej pro­dukcji suki­en­niczej miasta. Jakość sprzedawanego mate­ri­ału rosła dzięki coraz lep­szym maszynom, w jakie zaopa­try­wali się zgier­scy pro­du­cenci. Szczegól­nie ceniono tzw. sukno masłowskie. Zapewne bez więk­szej prze­sady Raj­mund Rem­bieliński pisał, że kupu­jący na wyś­cigi jedni przed drugimi o sukno tego rodzaju ubie­gali się. Słów pochwały nie szczędził też Stanisław Staszic.

 

Przy­bysze i ich wiara

hbandoPier­wszy pas­tor zgier­ski – Hen­ryk Bando (182465). Źródło: historia.luter2017.pl

Inten­sy­wny napływ rzemieśl­ników, kupców i tkaczy pochodzenia niemieck­iego, w więk­szości ewan­ge­lików, zaowocował w 1824 roku pow­staniem w Zgierzu parafii ewangelicko-augsburskiej. O przekaza­niu osad­nikom ziemi pod budowę koś­cioła i domu dla pas­tora oraz drewna do budowy, mówiła już umowa z 1821 roku. Jej syg­natar­iusze – Teske, Saenger i Vier­tel praw­dopodob­nie byli ewan­ge­likami. Pier­wszymi admin­is­tra­torami wspól­noty mianowano bur­mistrza Zgierza, Samuela Grze­gorzewskiego, oraz dwóch fab­rykan­tów – Karola Meiss­nera i Jana Fry­deryka Zacherta. Pier­wszego pro­boszcza – księdza Hen­ryka Bando – zatwierd­zono na stanowisku 7 sty­cz­nia 1829 roku (cho­ciaż pra­cował w Zgierzu od lipca 1824 roku). Oprócz samego Zgierza, w skład parafii wchodz­iło ponad 70 miejs­cowości położonych w sąsied­nich gmi­nach (w 1825 roku liczyła ona 1151 wyz­naw­ców, a w 1829 już 2995 osób).

Pod koniec lat 20-tych dzi­ałało w Zgierzu ponad 400 warsz­tatów tkac­kich (najwięcej spośród wszys­t­kich osad suki­en­niczych w regionie). W przędzal­ni­ach zna­j­dowało się blisko 16 tysięcy wrze­cion. Suki­en­nicy już w 1821 roku założyli swój cech, dwa lata później zrzesza­jący 173 osoby. Miasto słynęło również z dobrze wyposażonych far­biarni. Obok 953 samodziel­nych majstrów, zaczęły dzi­ałać też pier­wsze duże przed­siębiorstwa zatrud­ni­a­jące po kilka­dziesiąt osób (Zacherta, Meiss­nera, Arendta, Fraen­kla, Rein­hertza i innych). Najwięk­szą man­u­fak­turą inną niż suki­enna był zakład Hieron­ima Vogta wyt­warza­jący warsz­taty tkackie i grę­plarki. Słynna na cały kraj stała się też far­biar­nia Wil­helma Wern­era.

Dzięki randze miasta jako ośrodka pro­dukcji sukna i wzras­ta­jącej licz­bie lud­ności (ponad 10-krotny wzrost w ciągu 10 lat, do przeszło 13 tys. mieszkańców), 3 czer­wca 1829 roku Rada Admin­is­tra­cyjna Królestwa Pol­skiego nadała Zgier­zowi uprawnienia miasta wojew­ódzkiego.

 

Kara za pow­stanie

zgierz dluga

Ulicę Długą – oś Nowego Miasta i reprezen­ta­cyjną ulicę Zgierza, wyty­c­zono na przełomie maja i czer­wca 1822 roku. Pier­wot­nie zaczy­nała się od skrzyżowa­nia z ulicą Błotną (dzisiejsza Popiełuszki), a kończyła przy Miel­czarskiego. W lat­ach 183234 ulicę wybrukowano i położono chod­niki, a w 1852 zain­stalowano latarnie.

Pier­wsze prob­lemy zaczęły się w 1830 roku, spowodowane pomorem wśród owiec i kłopotami z surow­cem. Kryzys przy­p­ieczę­towały represje po pow­sta­niu listopad­owym – lik­widacja armii Królestwa Pol­skiego i obciąże­nie wysokim cłem wwożonego do Rosji sukna. Wielu tkaczy (w szczegól­ności pochodzenia niemieck­iego) opuś­ciło Zgierz, przeniosło się do Rosji, Łodzi lub wró­ciło w rodzinne strony. Między samym tylko 18291832 rok­iem liczba lud­ności spadła o ponad 40%, a pro­dukcja sukna zmniejszyła się o połowę. Poradzili sobie tylko najbo­gatsi i najbardziej przed­siębior­czy; ponieważ wysokość cła zależała od wagi towaru, cześć tkaczy próbowała przestawić pro­dukcję na sukno droższe i lże­jsze. Aby uniknąć opłat cel­nych, Wil­helm Fry­deryk Zachert przeniósł swoje przed­siębiorstwo weł­ni­ane tuż za granicę, do Supraśla, a w zgier­skiej man­u­fak­turze zain­stalował maszyny pro­duku­jące tkaniny baweł­ni­ane. W 1837 roku zain­stalował pier­wszą w Zgierzu maszynę parową.

Niewielkie oży­wie­nie nastąpiło pod koniec lat 40-tych (man­u­fak­turę suki­enną i fab­rykę obić papierowych założyli bra­cia Friedrich i Chris­t­ian Moes), jed­nak dopiero po zniesie­niu bari­ery cel­nej w 1851 roku, Zgierz zaczął wychodzić z kryzysu. Zaczęto mod­ern­i­zować man­u­fak­tury, instalować maszyny parowe (w 1858 roku dzi­ałało ich już 14, a ich łączna moc wynosiła 155KM) i zwięk­szać zatrud­nie­nie. W lat­ach 60-tych Zgierz stał się obok Tomas­zowa najwięk­szym ośrod­kiem pro­dukcji weł­ni­anej. Od lat 30-tych rozwi­jano również wytwór­c­zość baweł­ni­aną, jed­nak nie odgry­wała ona dużej roli. Z biegiem lat liczba zgier­s­kich zakładów pro­duku­ją­cych wyroby baweł­ni­ane sys­tem­aty­cznie malała.

 

Przełom wieków

W lat­ach 18651913 nastąpił ponad 6-krotny przy­rost wartości pro­dukcji. Swoje zakłady rozbu­dowywali Zacher­towie, bra­cia Moes, pow­stawały też nowe – najz­naczniejsze z nich należały do braci Borstów, Karola Adolfa Mey­er­hofa czy H. F. Krü­zla. Dobrze pros­pe­ru­jące przed­siębiorstwo pro­duku­jące maszyny i części stworzył też Juliusz Hoff­mann. Na przełomie XIXXX wieku na ogólną liczbę 36 zakładów włóki­en­niczych 8 zal­iczało się do grupy dużych (zatrud­ni­a­ją­cych ponad 100 robot­ników). Najwięk­szymi w nich były w tym okre­sie masowo pow­sta­jące spółki: Towarzystwo Akcjonar­iuszy Suki­en­nej Man­u­fak­tury A. G. Borst, Towarzystwo Akcyjne Man­u­fak­tury Baweł­ni­anej Lorentz i Krusche oraz Towarzystwo Akcyjne Zgier­skiej Man­u­fak­tury Baweł­ni­anej. Każde z nich zatrud­ni­ało po kilka­set osób. Jed­nak w skali kraju nie były to wielkie przed­siębiorstwa. W pro­ce­sie mod­ern­iza­cji tech­nicznej i kon­cen­tracji pro­dukcji konkuren­cyjne mogły być tylko wielkie kom­bi­naty (zakłady zatrud­ni­a­jące ponad 1000 robot­ników pow­stawały wów­czas w Łodzi, Warsza­wie, Sos­nowcu i Częs­to­chowie). Drobne zakłady tkackie zaczęły masowo upadać. Pod koniec XIX wieku Zgierz utracił domin­u­jącą pozy­cję wśród ośrod­ków pro­dukcji weł­ni­anej (jeszcze w 1884 roku jego udział w ogól­nej pro­dukcji Królestwa Pol­skiego wynosił 20,4%), i nigdy już jej nie odzyskał.

Wraz z roz­wo­jem prze­mysłu zaczęła ros­nąć liczba lud­ności. Po 1860 roku ilość mieszkańców Zgierza zaczęła zbliżać się do ilości znanej sprzed wybuchu pow­sta­nia listopad­owego. Na początku XX wieku liczba lud­ności przekroczyła 20 tysięcy, w siłę zaczęła ros­nąć społeczność pol­ska, kojar­zona z wyz­naniem katolickim (w 1913 roku już 52,7%, przy 25,3% ewan­ge­likach i 21,7% Żydów). Od 1921 odsetek ewan­ge­lików w Zgierzu spadał i utrzymy­wał się na poziomie około 10%.

Ewan­gel­icy przez ponad 100 lat stanow­ili znaczącą siłę w Zgierzu. W 1847 roku żyło ich w mieś­cie 3225, a w reko­r­dowym 1888 roku blisko 6 tysięcy (więcej niż kato­lików). Pro­por­cje zaczęły zmieniać się pod koniec XIX wieku; po I wojnie świa­towej i w lat­ach późniejszych odsetek ewan­ge­lików wynosił nie więcej niż 11%. W prze­waża­jącej więk­szości zgier­scy ewan­gel­icy byli Niem­cami, choć nie tylko. Względy nar­o­dowoś­ciowe decy­dowały o wielu sfer­ach życia społecznego – takich jak związki małżeńskie, edukacja, kon­takty hand­lowe, czy życie społeczne. Wśród orga­ni­za­cji w jakich zrzeszali się zgier­scy Niemcy, był cech suki­en­ników (1821), Bractwo Strz­eleckie (1836) oraz chóry śpiewacze (od 1846). Również najwięk­sze fab­ryki zna­j­dowały się w rękach Niem­ców, a wyjątek stanow­ili najz­namien­itsi wśród zgier­s­kich fab­rykan­tów – Zacher­towie – bo choć byli również wyz­na­nia ewan­gelick­iego, pochodzili z Anglii (skąd przy­wędrowali do Pol­ski w XVI wieku i ulegli całkowitej pol­o­niza­cji).

Pojaw­iały się również nowe budynki. Między 18941909 rok­iem ich liczba wzrosła o 40%, jed­nak były to prze­ważnie domy parterowe lub 1-piętrowe. Więk­sze wznos­zono jedynie przy Nowym i Starym Rynku i głównych uli­cach. Zgierz aż do końca I wojny świa­towej miał charak­ter rękodziel­niczego ośrodka, w którego zabu­dowie domi­nowały jednopiętrowe, drew­ni­ane domy.

 

Między woj­nami

W cza­sie I wojny wiele zakładów włóki­en­niczych zostało unieru­chomionych i zde­wastowanych. Po wojnie prze­mysł zgier­ski pod­nosił się bardzo powoli. Według spisu z 1919 roku 35 zakładów dopiero zapowiadało uru­chomie­nie pro­dukcji. W tym samym roku pro­dukcję uru­chomiły najwięk­sze zakłady: spółki Borstów oraz Lorentz i Krusche. Wkrótce ruszyło również Towarzystwo Akcyjne Zgier­skiej Baweł­ni­anej Man­u­fak­tury zarządzane przez Ern­sta Pos­selta. W okre­sie między­wo­jen­nym pow­stało w Zgierzu przed­siębiorstwo chemiczne i wkrótce stało się wiz­ytówką miasta. Oży­wie­nie nastąpiło również w branży włóki­en­niczej – w 1828 roku dzi­ałało 128 zakładów zatrud­ni­a­ją­cych blisko 5000 robot­ników (wśród nich było 96 tkalni weł­ni­anych, 1 baweł­ni­ana, 12 przędzalni wełny, 2 bawełny, 6 far­biarni i wykończalni).

Zała­manie koni­unk­tury z roku 1929, szy­bko prze­rodz­iło się w kilkuletni kryzys; redukowano pro­dukcję i liczbę miejsc pracy. Wiele fab­ryk, w tym fab­rykę Borstów, zamknięto. Poprawę sytu­acji eko­nom­icznej dało się zauważyć dopiero po 1935 roku. Tuż przed wybuchem II wojny świa­towej zakła­dem zatrud­ni­a­ją­cym najwięk­szą liczbę pra­cown­ików nie były przed­siębiorstwa z branży włóki­en­niczej, ale zakłady chemiczne Boruta.

W okre­sie między­wo­jen­nym Zgierz stał się areną ostrych kon­flik­tów na tle nar­o­dowoś­ciowym, jakie roz­gorzały w koś­ciele ewan­gelickim. Władze faszys­tows­kich Niemiec chci­ały wyko­rzys­tać mniejs­zość niemiecką jako narzędzie, którym dałoby się odd­zi­ały­wać na wewnętrzne sto­sunki w Polsce. Kon­flikty na tle nar­o­dowoś­ciowym wzniecano zresztą już w okre­sie I wojny świa­towej. W następ­nych lat­ach wielu duchownych wyko­rzysty­wało władzę religi­jną do propagowa­nia niemiec­kich poglądów nacjon­al­isty­cznych. Księża ewan­geliccy sprze­ci­wia­jący się tej agi­tacji byli szykanowani. Prak­tykom tym sprze­ci­wiał się również ówczesny zwierzch­nik Koś­cioła ewangelicko-augsburskiego w Polsce, ksiądz Juliusz Bursche, a także kole­jni zgier­scy pas­torzy – Karol Serini, a w szczegól­ności – Alek­sander Falz­mann. Tacy duchowni byli jed­nak w mniejs­zości. Pod­czas hitlerowskiej oku­pacji zapła­cili za to najwyższą cenę.

Jed­nym z efek­tów nacjon­al­isty­cznej agi­tacji było usamodziel­nie­nie się w 1932 roku kan­toratu w Rado­goszczu, podległego wcześniej zgier­skiej parafii. Liczeb­ność wspól­noty zmniejszyła się o 2,5 tysiąca osób. W 1936 roku usamodziel­nił się również kan­torat w Gra­bieńcu. W 1938 roku parafia zgier­ska składała się z 6,5 tysiąca osób, przy czym nie ma w tej sumie parafian z Rado­goszcza (łącznie z mieszkań­cami Żabieńca i stacji kazn­odziejskiej w Rogach było ich około 4 tysięcy). Skutkiem II wojny świa­towej była utrata koś­cioła i wiek­szości wiernych. Mimo tego, parafia zgier­ska ist­nieje do dziś; zrzesza około 100 osób.

 


Ryszard Rosin (red), Zgierz. Dzieje miasta do 1988 roku, Łódź-Zgierz 1995

Bro­nisław Wach­nik, Zgierz stolicą suki­en­nictwa w okre­sie Królestwa Pol­skiego, Zeszyt II,
Zgierz 1984

Krzysztof Paweł Woź­niak, Zgier­skie i supraskie inwest­y­cje prze­mysłowe rodziny Zachertów.
Losy dziedz­ictwa
[w:] Zgier­skie Zeszyty Region­alne, Tom IV, Zgierz 2009

Emilia Kobus, Zgierz miastem bie­der­meier [w:] Zgier­skie Zeszyty Region­alne, Tom V, Zgierz 2010

Piotr Pakuła, Prze­mysł zgier­ski w lat­ach 70. i 80. XIX w. na tle okręgu łódzkiego [w:] Zgier­skie
Zeszyty Region­alne, Tom 1, Zgierz 2006

Edyta Klink-Orawska, Wiara, praca, nowa ojczyzna. Dzieje luteranizmu na ziemi zgier­skiej
do 1972 roku
, Zgierz 2012

Piotr Pakuła, Dar­iusz Szlawski, Zgierz. Z dziejów miasta XX wieku (do 1939 roku), Zgierz 2013

 

Podobne tem­aty

Zobacz też:

 
Decyzję o założe­niu osady fab­rycznej
na tere­nie wsi Żabice Wielkie, pod­jął
w 1821 roku jej właś­ci­ciel…
 »»
 
Jeszcze pod koniec XVIII wieku
obszar dzisiejszego Alek­sandrowa
pokry­wały piaszczyste… »»
 
Na początku XIX wieku pod­jęto
próbę wprowadzenia Pod­dębic
na drogę nowego roz­woju…
 »»
 
To tutaj założono pier­wszą osadę
suki­en­niczą. Tutaj spisano pier­wszą
umowę z osad­nikami…
»»
 

Autorzy

Podz­iękowa­nia

Poli­tyka pry­wat­ności

Zgod­ność ze stan­dar­d­ami

Jak korzys­tać z wit­ryny?

Licencja

Kon­takt

Słownik pojęć

Rys his­to­ryczny epoki

Cmen­tarze

Posta­cie

 

Mapa