Miasto prze­mysłowe

Łódź

Łódź

Karol Scheibler

Karol ScheiblerKarol Scheibler samodziel­nie prowadził swoje przed­sięwz­ię­cia. Być może nieu­dana próba
uru­chomienia fab­ryki maszyn
w spółce
z Juliuszem Schwartzem (1854) na zawsze zniechę­ciła go do szuka­nia wspól­ników. Źródło zdję­cia: Wikipedia

Nazy­wany był „królem bawełny”. W branży tek­styl­nej nie miał sobie równych w całym Cesarst­wie Rosyjskim. Początkowy kap­i­tał, z jakim zaczy­nał pracę w Łodzi, w prze­ciągu 27 lat pow­ięk­szył blisko 700 razy. Zatrud­niał ponad 5 tysięcy robot­ników. Łączna kubatura jego włóki­en­niczych kom­bi­natów miała ponad mil­ion metrów sześ­ci­en­nych. Cały kom­pleks fab­ryczny, wraz z osied­lami pra­cown­iczymi, budynkami admin­is­tra­cyjnymi, bocznicą kole­jową i innymi urządzeni­ami przemysłowo-miejskimi zaj­mowały pas o dłu­gości około 3 kilo­metrów. Wartość majątku, jakim dys­ponował u schyłku życia, wynosiła ponad 14 mil­ionów rubli. Takiej for­tuny na ziemi­ach pol­s­kich nie doro­bił się żaden inny ówczesny prze­mysłowiec.

Karol Wil­helm Scheibler urodził się 1 wrześ­nia 1820 roku w Mon­tjoie, w zachod­niej Nadrenii. Jego ojciec prowadził niewielki warsz­tat tkacki. Prak­tykę zawodową zaczy­nał u swego wuja (brata matki) Gustawa Pas­tora, prowadzącego w Bel­gii przędzal­nię czesankową. Tal­ent i pra­cow­itość spraw­iły, że już w wielu 18 lat stał się kierown­ikiem tech­nicznym tej przędzalni. W lat­ach 184042 pra­cował w dziale nad­zoru tech­nicznego u słyn­nego Johna Cock­er­illa, (dzi­ała­jącego w Bel­gii ang­iel­skiego prze­mysłowca i kon­struk­tora maszyn), pry­wat­nie szwa­gra Gustawa Pas­tora. Wkrótce Scheibler przeniósł się do Aus­trii, gdzie został przed­staw­icielem ang­iel­s­kich firm zaj­mu­ją­cych się pro­dukcją maszyn. Naw­iązał wów­czas liczne kon­takty hand­lowe. Latem 1848 roku przeniósł się do Królestwa Pol­skiego.

Wpływ na tę decyzję mogły mieć wydarzenia Wiosny Ludów, lub zachęta ze strony Hen­ryka Schlössera – kuzyna, którego spotkał w Aus­trii. Ojciec Hen­ryka, Friedrich Math­ias, już od 1821 roku prowadził fab­rykę suki­en­nicząOzorkowie. Wiedział jak wybit­nym fachow­cem jest Karol i chciał za wszelką cenę zatrzy­mać go w swoim przed­siębiorstwie. Scheibler szy­bko mianowany został dyrek­torem tych zakładów. Dzięki niemu zmod­ern­i­zowano starą przędzal­nię i zbu­dowano drugą na tere­nie podozorkowskiego fol­warku Strze­blew. Zdolny przed­siębiorca przy­czynił się również do wydźwig­nię­cia z kryzysu cukrowni w pob­liskim Leśmierzu, należącej do rodziny Wern­erów. Córka właś­ci­ciela tego zakładu – Anna, w 1854 roku stanęła z Karolem Scheiblerem na ślub­nym kobiercu.

Anna wniosła w posagu ponad 40 tysięcy rubli. Pieniądze te, ponad dwukrot­nie przewyższa­jące majątek Scheiblera, poz­woliły mu zre­al­i­zować marze­nie o uru­chomie­niu włas­nego przed­siębiorstwa. Już latem 1853 roku, przyszły włóki­en­niczy poten­tat zawarł z władzami miasta Łodzi kon­trakt, na mocy którego otrzy­mał w wieczystą dzierżawę place przy Wod­nym Rynku. Zobow­iązał się w ciągu dwóch lat wybu­dować tam duży kom­pleks fab­ryczny. Pier­wszy z zaplanowanych zakładów – nowoczesną, całkowicie zmech­a­ni­zowaną przędzal­nię bawełny uru­chomił w 1855 roku, zaś tkalnię – już w dwa lata później. Scheibler dbał, aby pro­dukowana przędza w niczym nie ustępowała zachod­nioeu­rope­jskiej. Więk­szość maszyn, chemikaliów i przede wszys­tkim, dobrą amerykańską bawełnę sprowadzał z Liv­er­poolu, Bremy i Ham­burga. Po lat­ach zaowocow­ało to przyz­naniem mu prawa do znakowa­nia pro­dukcji herbem Cesarstwa Rosyjskiego. Co więcej, na świa­towej wys­tawie w Paryżu w 1878 roku za swoje wyroby otrzy­mał złoty medal.

Kole­jne wielkie inwest­y­cje umożli­wił mu przede wszys­tkim zręczny manewr doko­nany w okre­sie tzw. „głodu baweł­ni­anego” w połowie lat 60-tych. Przewidu­jąc skutki wojny secesyjnej w Stanach Zjed­noc­zonych, Scheibler wykupił znaczne ilości surowej bawełny, po to, by w sytu­acji wstrzy­ma­nia dostaw tego surowca móc dalej pra­cować, a nawet sprzedawać ją po najwyższych, speku­la­cyjnych cenach. Brak taniej bawełny doprowadził do upadku około połowy małych i śred­nich przed­siębiorstw, pod­czas gdy przed­siębiorstwo Karola Scheiblera pros­per­owało znakomi­cie.

W 1865 roku wys­tawił przy Wod­nym Rynku okazały, rene­san­sowy pałac, zaś naprze­ci­wko swoich zakładów – ciąg domów robot­niczych. W następ­nych lat­ach rozbu­dował swój zespół fab­ryczny i uzu­pełnił go o nowe budynki. Jego zakłady zajęły wów­czas trwałe pier­wsze miejsce w Łodzi, sku­pi­a­jąc około 65% wytwór­c­zości. W lat­ach 70-tych Karol Scheibler zre­al­i­zował swoją najwięk­szą inwest­y­cję. Jego kom­pleks fab­ryczny na Księżym Młynie obe­j­mował najwięk­szą w Łodzi, czterokondy­gna­cyjną przędzal­nię oraz tkalnię, wyposażoną w najnowocześniejszy, zachodni park maszynowy. Budowla wyróż­ni­ała się mon­u­men­talną architek­turą i nowa­torską kon­strukcją. W kole­jnych lat­ach dobu­dował drugi budynek przędzalni, rozbu­dował starą, uru­chomił pier­wszą w Łodzi gazownię fab­ryczną oraz bocznicę kole­jową łączącą jego zakłady z Koleją Fabryczno-Łódzką. Pon­adto nabył w roku 1878 nabył nieru­chomość fab­ryczną przy ulicy Kąt­nej i urządził tam kole­jną tkalnię „Tivoli”. Na Księżym Młynie wzniósł również osiedle mieszkalne dla robot­ników, zor­ga­ni­zował straż pożarną, szpi­tal, szkołę i sklep fab­ryczny.

Karol Scheibler wraz ze swoją żoną Anną angażował się też w dzi­ałal­ność społeczną. Wspierał akcje chary­taty­wne. Zasi­adał w komite­tach budowy wielu łódz­kich budynków użyteczności pub­licznej, szpi­tali czy szkół. Choć był ewan­ge­likiem, dotował ogrom­nymi sumami budowę świą­tyń innych wyz­nań. Przy­wiązy­wał dużą wagę do roz­woju sieci kole­jowej; od 1865 roku był członkiem zarządu Towarzystwa Kolei Fabryczno-Łódzkiej, której pier­wszą inwest­y­cją była linią łącząca Łódź z Koluszkami.

Karol Scheibler zmarł 13 kwiet­nia 1881 roku. Jego ciało pochowano na Starym Cmen­tarzu w Łodzi. Na rok przed śmier­cią przek­sz­tał­cił swoje przed­siębiorstwo w spółkę akcyjną. W rękach członków jego rodziny i kilku dal­szych krewnych znalazł się pakiet 360 akcji imi­en­nych o imponu­ją­cym kap­i­tale zakład­owym wynoszą­cym 9 mil­ionów rubli. Jego nazwisko zachowało się w nazwie firmy aż do 1946 roku.

 


Emanuel Ros­t­worowski (red), Pol­ski Słownik Biograficzny, Tom XXXV, Kraków 1994

Paweł Andrzej Górny, Prze­mysł starszy od miasta, Ozorków 2014

Podobne tem­aty

Zobacz też:

 

Autorzy

Podz­iękowa­nia

Poli­tyka pry­wat­ności

Zgod­ność ze stan­dar­d­ami

Jak korzys­tać z wit­ryny?

Licencja

Kon­takt

Słownik pojęć

Rys his­to­ryczny epoki

Cmen­tarze

Posta­cie

 

Mapa